Przywykliśmy do myślenia o kosmetykach, jako o domenie kobiet. Tymczasem okazuje się, że w świecie kosmetyków, nasze „ustawienia domyślne” nie zawsze są w stu procentach sfeminizowane.

            Niewiele z nas wie, że pierwsze magazyny dla pań redagowane były przez mężczyzn, a celem gazety było kreowanie ideału kobiety. Później prasa ewoluowała – zdarzało się, że kierownictwo nad redakcją przejmowały np. żony redaktorów naczelnych. Magazyny zaczęły prezentować sylwetki znanych kobiet oraz opisywać akcje, w które się angażują. Obecnie czasopisma dla kobiet zdominowały prasę. Możemy się więc zastanawiać czy analogiczna sytuacja będzie miała miejsce w świecie kosmetyków i czy tutaj również nastąpi roszada płciowa, tyle, że odwrotnie – to mężczyźni będą przodować na rynku?

            Mówi się, że marketing kosmetyczny wciąż opiera się na stereotypach płciowych. Jednak produkty dla mężczyzn stają się coraz bardziej wyspecjalizowane i wypierają obraz mężczyzny stosującego jeden płyn do całego ciała. Również w komunikatach reklamowych mężczyzna częściej pokazuje niedoskonałości swojego ciała, czyniąc przekaz bardziej naturalnym i ludzkim. Na zachodzie powstają także marki oferujące specjalnie dla mężczyzn: krem BB dostosowany do kolorytu twarzy mężczyzn, korektor maskujący niedoskonałości, tusz do rzęs czy podkład do twarzy. Popularność zyskują również męscy influencerzy. Euromonitor International podaje, że globalny rynek męskiej pielęgnacji ma osiągnąć 60,7 mld dol. w 2020 r., a tym samym przychody z 2015 roku.

A jak sytuacja kształtuje się w Polsce? Polacy zaczęli przeznaczać więcej pieniędzy na zakup kosmetyków oraz częściej wykonywać takie zakupy samodzielnie. Nasi mężczyźni jednak wciąż nie odczuwają potrzeby codziennej pielęgnacji kremami. Z perspektywy kobiet, powiedziałybyśmy, że leczą objawy zamiast działać profilaktycznie – tym bardziej, że najczęściej dokuczają im m.in.: przetłuszczająca się skóra i włosy, łojotok, opuchlizna, cienie pod oczami, zniszczone i stwardniałe ręce oraz trądzik. Z wieloma wymienionymi  problemami poradziłby sobie systematyczny masaż naszym rollerem albo regularny peeling kawitacyjny oraz przede wszystkim niedoceniane przez mężczyzn kremy, balsamy i serum do twarzy.

Dbanie o skórę stało się celem obowiązującym ponad podziałami na płeć, szacuje się, że różnice płciowe w aspekcie pielęgnacji skóry zanikną za 5-7 lat. Mężczyźni coraz więcej wiedzą o kosmetykach i stają się coraz bardziej zadbani. Troska o skórę jest troską o zdrowie oraz lepsze samopoczucie, choćby w myśl staropolskiego przysłowia „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Dbajmy więc o siebie samych oraz o siebie wzajemnie i cieszmy się wspólnie zdrową skórą.